Czy gdy zaczynamy się kimś interesować ważna staje się wówczas bariera wiekowa?
Dlaczego, gdy serce mówi tak , rozum mówi NIE...?
Czy metryka urodzeniowa naprawdę jest istotna...?
Tyle się przecież słyszy, że w miłości wiek się nie liczy...ALE...właśnie zawsze musi być jakieś ALE...
A to moje ALE jest takie WIELKIE...
Bo gdy ON na mnie patrzy to zapominam o całym świecie...
Gdy jest blisko wszystko inne przestaje mieć znaczenie...
Nawet dobrze GO nie znam...pewnie nie mogłabym o NIM napisać nawet kliku zdań...
Ale gdy czuję JEGO obecność...to czuję, że żyję...
Wtedy czasem nawet zapominam ile lat ma ON, a ile JA...
Gdyby nie to, że jest młodszy ode mnie...mógłby być nawet starszy 10 lat...tylko nie młodszy...
Gdyby człowiek się rozsądnie zastanowił...to może nie dzieli nas miliony lat świetlnych...ALE...to zupełnie 2 różne światy...
ON zaczyna dorosłe życie...JA troszkę już je poznałam...
To nie mogłoby się udać...
Nawet jeśli bardzo byśmy chcieli...
To są właśnie pieprzone uroki naszego pięknego świata...!
Zawsze wszystko jest odwrotnie...!